Opaski na uda – super wynalazek!

Dziewczyny, czy znacie problem bolesnych otarć na udach, które rosną wprost proporcjonalnie z większą temperaturą na dworze? A może chciałybyście nosić zwiewne, letnie sukienki , ale rezygnujecie z uwagi na ocierające się o siebie nogi – co jest niekomfortowe i drażniące? Mam dla Was ( i dla siebie 😉 ) super rozwiązanie – opaski na uda, które nie rolują się, nie spadają, dzięki odpowiedniemu materiałowi stabilnie trzymają się na nodze. Producenci, z którymi współpracuję, dostrzegają potrzeby kobiet. Brawo!

Teraz nie będę kupować nowego biustonosza…


„Teraz nie będę kupować nowego biustonosza, gdyż jestem w ciąży i na pewno rozmiar się zmieni”.
No tak. Pewnie się zmieni. Ale nie wiemy jak się zmieni i nie wiemy w którym trymestrze. Czy ciąża to powód, by robić sobie krzywdę niedopasowanym stanikiem? Przecież to właśnie w ciąży piersi narażone są na jedne z największych przeciążeń i należy zadbać o solidne „podparcie”, by więzadła Coopera nie ulegały rozciągnięciu. 
Na górnym zdjęciu widzimy za małe miseczki oraz ucisk fiszbin w pierś – co może utrudniać i blokować przepływ limfy. Biustonosz jest także zdecydowanie za luźny, miseczki odstają i stanik nie spełnia żadnej ze swoich funkcji.
Zachęcam wszystkie Panie w ciąży ( i nie tylko ) by uczciwie przyjrzały się swoim biustom w staniku. Czy czujecie się dobrze? Jeśli tak, to super 
:)Jeśli nie – zapraszam na konsultację 
🙂 Zdrowie na pierwszym miejscu, pamiętajmy o tym.

„Pani to ma jakiś dziwny rozmiar!”


Dziewczyny! Z jakimi najgłupszymi tekstami ekspedientek miałyście okazję się spotkać? Pewnie niejedna z Was ma przykre doświadczenia związane z obsługą w sklepach z różnych branż. Dlatego, ku przestrodze, przesyłam Wam kilka „perełek”, które niestety nadal trafiają się w sklepach z bielizną ( źródło: Lobby Blog, forum biuściastych). Bądźcie czujne! ??

„a) z cyklu „Królowe empatii”:
– 75F? Pani w ciąży, tak?
– Jak się chciało powiększać biust, to teraz cierp – 70D nie robią!
– W taki duży to przecież głowa wejdzie!
– 70F? Nie ma. Ale dam pani 75E – to jest to samo. (sic!)
– Dla pani to pewnie model zmniejszający?
– Jak się ma taki biust, to się nie wybrzydza!
– 75E? Jolkaaa, chodź zobacz, klientka z dużym cycem!
– A, to tak to wygląda… (komentarz o 80E)
– Teraz to sobie można, proszę pani, chirurgicznie zmniejszyć. Całkiem tanio.
– 75D, tak? G? GIE??? GIE jak garnek?

b) z cyklu „Wiedza to potęga”:
– 75E? Jest pani pewna? Na moje oko to najwyżej C… (przypominam: nie szukamy stanika na oko, tylko na biust;)
– Niech pani weźmie 80D. Jak będzie za duży w obwodzie, to można rozpruć i przeszyć!
– Zniszczy sobie pani biust tymi koronkami… Podam bardziej zabudowany stanik.
– DD, FF czy GG to są połówki rozmiarów – takich nie prowadzimy.
– Skoro stanik 80F, to nie ma szans, żeby pasowały majtki M!
– 75E? To chyba jakaś chińska rozmiarówka!
– Taki duży stanik to musi mieć szerokie ramiączka, bo węższe powodują ubytki w kościach (!!!)
– Obwodów 65 nie ma i nie będzie.
– Teraz nie mam 70H, ale niech pani zagląda, bo my lubimy mieć takie dziwne rzeczy w sklepie.
– Że obwód się rozciągnie? Powiem pani, że mamy w kranach taką wodę, że ten stanik zżółknie, zanim jeszcze zdąży się rozciągnąć!